To jeden z tych ślubów, które zostaną ze mną na zawsze, dosłownie!
Mija prawie rok od plenerowego ślubu i wesela Zosi i Damiana, tyle też czekał, żeby pokazać Wam tutaj jego skrót.
Ceremonię prowadziła zaprzyjaźniona Magda Prosto do Ślubu i był to jeden z najbardziej wzruszających ślubów, kiedykolwiek. Przepłakałam cały! Pełen łez, sentymentów, wspomnień, bliskości. Cenię takie momenty, a aparat je uwielbia.
Przyjęcie miało miejsce w wyjątkowej przestrzeni Cichego Pola w Pisarzach. To był mój pierwszy raz tam, ale…będę tam w tym roku (piszę to w sierpniu 2026) już kolejne RAZY – bo dwa! Czekałam na te odwiedziny i jakże się nie zawiodłam. Piękne miejsce z duszą i wyborną kuchnią i sporym parkietem!
A w temacie parkietu? Obejrzyjcie sami! Ogień to chyba mało powiedziane 😉
Ps. To wesele, z taką ilością wrażeń, że cały kolejny dzień zasypiałam na siedząco… mimo, że się wyspałam! 😉
Nie wspominałabym tego tak, gdyby nie współpraca z wspaniałą ekipą, którą serdecznie polecam!
Miejsce: Ciche Pole Pisary
Kwiaty: Marta, Kwiat się kręci
Ceremonia: Magda, Prosto do ślubu
Dj: Dawid Sobczyk
Oprawa muzyczna ślub: Metanoia Kwartet



























































































Zostaw komentarz