Do dzisiaj pamiętam atmosferę tego dnia. Lipcowy upał dawał się we znaki, ale nie było na co narzekać – piękna pogoda działała na plus. Byłam bardzo ciekawa tego miejsca – i Gospoda mnie całkowicie zachwyciła. To przykład miejsca, gdzie potencjał wykorzystany jest na maksa. Bardzo kameralna przestrzeń, pełna zieleni, drewna i …futrzastych zwierzaków 😉
Perspektywa ślubu na polanie wśród drzew brzmi wspaniale, a na żywo? To coś, czego się nie zapomina. Tym bardziej jeśli jest to ceremonia humanistyczna. Specjalistką i częstą bywalczynią Gospody jest Ania, z którą współpraca płynęła bezbłędnie.
Zresztą! Tutaj każda osoba dołożyła swoją cegiełkę. Powtórzę się, ale zgrana ekipa usługodawców w dniu ślubu to coś, co każdy doceni i coś, co się czuje!
Nie przedłużając, zostawiam Wam listę:
Miejsce: Gospoda Pod Zimną Rzeczką w Kłokoczynie (woj. małopolskie)
Celebrantka: wspaniała Ania Góra Wedding
Dj: Gaura Events
Drink bar: X-drink
Tort i słodki stół: La Baguette





























































M.
Zostaw komentarz